L.H.A. - Kwas lipohydroksylowy

Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: w następny dzień roboczy
Cena: 7,90 zł 7.90
Cena netto: 6,42 zł
ilość szt.
dodaj do przechowalni
* - Pole wymagane
Ocena: 3.86485
Producent: -
Kod produktu: C797-5984D

Opis

Kwas 5-Kapriolowosalicylowy - Kwas 2-hydroksy-5-(1-oksooktylo)benzoesowy - Lipid Hydroxy Acid

Nowa pochodna kwasu salicylowego tzw. lipohydroksykwas. Jego innowacja polega na tym, że oprócz wszystkich cech charakterystycznych dla kwasu salicylowego, ma większe powinowactwo do naskórka, dzięki czemu działa jeszcze łagodniej. Lipohydroksykwas stymuluje odbudowę naskórka, działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, przeciwzaskórnikowo, dlatego wykorzystywane jest  do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej a także zanieczyszczonej cery wrażliwej. Dzięki działaniu tej substancji następuje lepsze wchłanianie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach. Kwas ten został zastosowany w kosmetykach firm należących do koncernu L'Oreal np. La Roche-Posay czy L'Oreal. 

 INCI Capryloyl Salicylic Acid

Postać:
Biały, bardzo drobny proszek, rozpuszczalny w olejach i alkoholu, nierozpuszczalny w wodzie o gęstości nasypowej 0.7 g / ml.

Lipohydroksykwas to kwas salicylowy, połączony z łańcuchem lipidowym. Połączenie to zwiększa powinowactwo do tłuszczy. Taka modyfikacja poprawia jednocześnie jego skuteczność keratolityczną, tolerancję oraz zmniejsza ryzyko podrażnień. Cząsteczka kwasu lipohydroksylowego ma większą masę (264 g/mol) w porównaniu z BHA (138 g/mol ) co indukuje o wiele wolniejszą penetrację naskórka. W rezultacie kwas ten działa tuż pod powierzchnią naskórka, w zewnętrznych warstwach co powoduje łagodne złuszczanie komórek warstwy rogowej naskórka, nie uszkadzając jego struktur. Złuszczanie następuje warstwa po warstwie w sposób niezwykle precyzyjny i nieinwazyjny. Przy kwasie BHA złuszcznie odbywa sie na całej grubości warstwy rogowej naskórka (stratum corneum) - lipohydroksy kwas działa w sposób zbliżony do naturalnego złuszcznia naskórka. Ze względu na powolną, równomierną penetrację kwas kapriolowosalicylowy stosować można w niższych stężeniach niż kwas salicylowy (już od 0.3 do 2%).

Powstawanie trądziku ma wiele przyczyn i jest bardzo złożone, z tego powodu samo radzenie sobie z trądzikiem może odbywać się różnymi drogami. Kwas lipohydroksylowy znajduje zastosowanie przy hamowaniu komedogenezy (tworzeniu wydzieliny łojowej) i wywoływaniu komedolizy (ułatwia ewakuację wydzeliny łojowej). Badania prowadzone na osobach z trądzikiem potwierdzają działanie tego kwasu - zmniejszenie średnicy porów oraz zmniejszenie ilości żyjących bakterii Propionibacterium acnes powodujących trądzik. Kwas ten wpływa także na fizjologię naskórka i przez to osłabia nadmierne rogowacenie.  

Aby kwas lipohydroksylowy , mógł skutecznie działać trzeba użyć go w odpowiednim stężeniu oraz przy odpowiednim pH kosmetyku. Kwas  najskuteczniej złuszcza warstwę rogową gdy jest zastosowany w stężeniu 0.3-2%. Optymalna wartość pH to 3.

Kwasy lipohydroksylowe w kosmetykach 

- regulują odnowę komórkową skóry usuwając zbędną warstwę rogową komórek naskórka
- działają przeciwzapalne i antybakteryjnie, sprzyjają więc procesowi gojenia się wyprysków i podrażnień

- polecane są w peparatach do cery trądzikowej, zanieczyszczonej

Jak stosować kosmetyki z kwasami lipohydroksylowymi?

W przypadku cery suchej preparaty z tym kwasem można używać podobnie jak produkty z kwasami AHA, czyli po 5-6 miesiącach regularnego stosowania dobrze jest zrobić kilka miesięcy przerwy (3-4 miesiące) a potem znowu powrócić do stosowania.
Osoby z cerą tłustą z tendencją do wyprysków mogą używać kosmetyków z kwasem lipohydroksylowym w sposób ciągły bez obawy, że po dłuższym czasie stosowania przestają tak skutecznie działać jak to jest w przypadku kwasów AHA.
Preparaty z kwasami lipohydroksylowymi można także używać wszędzie tam, gdzie mamy problemy z wypryskami np. dekolt, plecy.

Mimo, że jest to pochodna kwasu salicylowego i działa łagodniej niż kwasy AHA to także może wywoływać reakcję alergiczną.

Przykładowe receptury:

Opinie o produkcie (12)

17 października 2013

Dodaję ten kwas do mieszanki oleju lnianego i pachnotki. Mam wrażenie, że z tym kwasem oleje wchłaniają się szybciej, co jest ważne przy mojej tłustej cerze.

15 marca 2014

Zrobiłam sobie serum olejowe z 1 % LHA używając oleju z temanu, z avocado oraz ze słodkich migdałów (bo nie miałam lnianego), dodałam również olejku z drzewa herbacianego. Kwas rozpuszcza się dość długo, dłużej niż jedną dobę, ale nie należy się tym zrażać, bo się rozpuści z czasem, a dzięki temu skóra ma możliwość przyzwyczaić się do wzrastającego w miarę rozpuszczania stężenia kwasu. Jestem po trzydziestce, ale mam problemy z wypryskami oraz z zaskórnikami w sferze T. Po 2 tyg stosowania na noc efekty: skóra równomiernie się złuszcza, ujednolica się jej koloryt, zaczerwienienia po wygojonych krostkach znikają, pory się oczyszczają, "kurze łapki" wygładzają. Nie zraził mnie zapach ani lekkie pieczenie skóry po nałożeniu serum i mam efekty :) Polecam. Tani i bardzo skuteczny kosmetyk. W przyszłości planuje wykorzystać do tego serum olej z pachnotki, żeby jeszcze skuteczniej leczyć skórę. Raz lub dwa razy w tygodniu stosuje piling z korundu łącząc go z żelem do mycia twarzy lub z D-pantenolen albo z aloesem zatężonym 10-krotnie. Zanim zaczęłam stosować serum z LHA korund powodował u mnie duże złuszczanie skóry, z czym nie mogłam sobie poradzić przy makijażu, a teraz, dzięki stałemu mikrozłuszczaniu kwasem LHA, nic takiego nie obserwuje.

5 listopada 2015

Chciałabym zrobić serum olejowe z tym kwasem. Ile gram kwasu i oleju wymieszać, żeby uzyskać 10 ml 2% serum? Posiadam wagę jubilerską.

12 listopada 2015

Zuza, żeby otrzymać 10 ml 2% serum musisz użyć 0,2 g kwasu i 9,8 oleju lub mieszanki olei.

19 września 2016

Polecam serum olejowe 1% z LHA. Mam skórę tłustą, trądzikową z zaskórnikami na policzkach i czole, dlatego serum olejowe używam punktowo na noc, jak tylko widzę pierwsze oznaki czającego się wyprysku (szczególnie przed miesiączką). Zatrzymuje cały proces i rozpoczyna gojenie. Działa cuda również na te zmiany, które zdążyły dorodnie urosnąć (po zastosowaniu ładnie je wysusza i goi). Właśnie rozpoczynam peelingową przygodę z tym kwasem na bazie spirytusu. Wcześniej przez miesiąc przygotowywałam moją skórę do kwaśnego ph stosując hydrolat oczarowy i krem z kwasem salicylowym Bandi. Z obawy przed reakcją alergiczną rozpoczęłam ze stężeniem 2%, kolejnym razem zwiększyłam do 3%. Po drugim razie czułam wyraźne szczypanie po ok. 20 minutach od aplikacji, które przeszło po ok. 2 godzinach. Rumień się nie pojawił, choć czytałam, że to powszechne szczególnie powyżej 5% Już po drugim stosowaniu zauważyłam, że moja skóra na twarzy ma równiejszy koloryt, pory delikatnie się zwęziły na policzkach, a zaskórników delikatnie ubyło. Docelowo chciałabym dobrnąć do 5% i takie stężenie utrzymać przez całą kurację.

10 października 2016

Tak jak moja poprzedniczka zaczęłam właśnie przygodę z LHA. I...1wszy raz było na ostro, mimo stężenia 1%. Ale to zapewne dlatego, ze wcześniej "opaliłam" się maseczką cynamonową, tyle, ze zamiast tradycyjnego cynamonu użyłam olejku cynamonowego i zgotowałam sobie piekło na twarzy. Czego oczywiście nie polecam!!! Skóra zeszła jak po poparzeniu słonecznym. Za to efekt był spektakularny! twarz wyczyszczona jak nigdy, pory zwężone. Teraz używam serum 1% codziennie i nie odczuwam żadnego pieczenia, skóra się nie złuszcza i właśnie nie wiem czy to dobrze czy nie. Czy powinnam zwiększyć stężenie? Podzieliłam się tym serum z dwoma koleżankami i one też nie odczuwają żadnego pieczenia czy nawet mrowienia. Może coś źle zrobiłam? Wymieszałam odpowiednią ilość LHA w odrobinie Octaniseptu a potem w oleju lnianym i rozmieszałam w ciepłej kąpieli wodnej. Kiedy się rozpuściło i zmieszało dolałam oleju z ostropestu i pachnotki (nie należy ich podgrzewać). Twarz jest ładniejsza, gładsza ale już nie ma tego efektu wow. Czy skóra powinna piec i złuszczać się po każdym użyciu? A może zwyczajnie brakuje mi cierpliwości albo powinnam wymieszać LHA z czymś innym?

27 października 2016

Wydaje mi się, że kwas LHA nie powoduje takiego złuszczania jak inne kwasy z grupy AHA, bo działa w głębszych partiach skóry, dlatego jest tak dobry na zaskórniki. Złuszczanie jest podobne do naturalnego złuszczania podczas cyklu komórkowego. Ja zauważyłam delikatne złuszczanie w okolicach brody, dopiero po kilku kuracjach peelingu 5% LHA, ale jest to tak delikatne łuszczenie, że znika po nocy, po nałożeniu kremu regeneracyjnego Avene Cicalfate. Zresztą uważam, że proces łuszczenie nie jest pożądany, bo zalegający martwy naskórek może pozapychać, dlatego zawsze dzień po peelingu LHA wykonuję peeling enzymatyczny :)

17 grudnia 2016

chciałam zrobić 1% serum olejowe wg receptury podanej na stronie, ma ktoś pomysł, jak odmierzyć w domu 0,36g kwasu LHA nie mając wagi aptekarskiej?

5 kwietnia 2017

witam proponuje przerzucić się spowrotem na ml, tez nie mam wagi jubilerskiej ani aptekarskiej i zakupiłam zwykle strzykawki 2ml i 5 ml, im mniejsza strzykawka tym dokladniejsza podzialka, jakas waska szpatulka do nasypywania i wydaje mi się, ze to rozwiaze problem, mnie się udaje =) A mam tez pytanie, czy można laczyc kwas szikimowy rozpuszczony w wodzie z odrobina LHA rozpuszczonego w etanolu, czy te kwasy się gryza?

20 sierpnia 2017

Drogie użytkowniczki, czy któraś z Was próbowała użyć tego produktu do złuszczenia owłosionej skóry głowy? Z jednej strony mam ogromny problem z nadmiernie złuszczającym się naskórkiem (i nie jest to łupież, przez chwilę podejrzewałam nawet łupież pstry, ale dermatolog wykluczył), z drugiej mam długie i bardzo gęste, kręcone włosy i za nic nie chciałabym ich zniszczyć.

12 października 2017

Witam serdecznie. Stosowałam ten produkt 2 lata temu. Postanowiłam wypróbować kwas mlekowy, migdałowy, glukonolakton i TEN :)Ten jako jedyny nie zrobił mi krzywdy (mimo, że "krążą" opinie, że jest najmocniejszy). Kupiłam 5g tego produktu i taka ilość starcza na wieki! Stosowałam go w okresie jesień-zima (plus filtry).Ja stawiam na pilingi -mam cerę mieszaną - kwas mlekowy powodował kaszkę na twarzy, ale świetnie się sprawdził na dłonie czy pięty, po migdałowym łaskotała mnie twarz i pojawiały się bolące pryszcze, glukonolakton - ach...nie lubię go...klei się na twarzy, świetnie nawilża ale nie oczyszcza. Kwas lipohydroksylowy uwielbiam, ale tak jak wszystkie kwasy trzeba używać go z umiarem i w odpowiednich dawkach. TEN kwas jako JEDYNY nie wywołał kaszki, pryszczy, swędzenia. Jako JEDYNY oczyścił moją twarz z wągrów! Twarz była oczyszczona, napięta (zdrowo napięta), miała wyrównany koloryt. Skóra nie łuszczyła się po nim tak jak po innych kwasach, można normalnie iść do pracy i pokazać się ludziom :) UWIELBIAM go i mam nadzieję, że nie zniknie ze sklepu:)Zwłaszcza, ze tylko tutaj mogę go upolować:) Dodam tylko, że moja cera jest kapryśna - alergiczna, mieszana ale ze suchymi skórkami, z "czarnymi kropkami" na nosie i w okolicach, pryszczata (ale na szczęście tych "dziadów" jest teraz o wiele mniej),BARDZO PODATNA NA ZAPYCHANIE i nie znosi olei pod ŻADNĄ postacią.Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ja pierwsze efekty widziałam po 3 pilingach w odstępie od siebie ok 10 dni. Ważne jest zmierzenie ph. Aby skóra się przyzwyczaiła do KWASU zaczynałam od najmniejszego stężenia. JEST TO NAJLEPSZY KWAS JAKI UŻYWAŁAM DO TEJ PORY! Polecam go wszystkim, którzy mają cerę podobną do mojej. Dodam jeszcze, że kwas ten lekko wygładza zmarszczki. Ja mam 33 lata, ale myślę, że świetnie się sprawdzi na młodszych i starszych cerach.

22 stycznia 2018

Julia,a z czym mieszkałaś ten kwas?

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl